sobota, 25 października 2014

HELLO FRANCE



Stęskniłem się za przyjacielem, więc postanowiłem go odwiedzić. Odkąd wyjechał do Francji mało się widzimy, ale mimo to mamy dobry kontakt i przynajmniej jest dużo do opowiadania! Zaczynając od początku, mój przyjaciel ma na imię Andrew i jest ode mnie rok starszy, czyli obecnie ma osiemnaście lat. To jak się poznaliśmy jest długą historią, która dla wszystkich może być  dość straszna, przygnębiająca  albo dziwna, a my się z tego śmiejemy. W sumie traktujemy się jak rodzeństwo, nasi rodzice się przyjaźnią tak jak my i nasze siostry. Co śmieszne nasze siostry ( wszystkie) są tak samo jak my; po roku, przez co nie ma problemu, żeby się dogadać c: Każde wakacje spędzamy razem, każdy możliwy wolny czas i staramy się cieszyć tym, że mamy siebie. Taki przyjaciel to prawdziwy skarb. Jak tylko coś się dzieje, po paru godzinach jest już u mnie i nie obchodzą go konsekwencje czy koszty.
Wyjazd był tylko na weekend, więc nic nowego nie zwiedzałem, ale za to spędziłem zajebiste dwa dni z najlepszym przyjacielem.
PAMIĘTAJCIE, ŻEBY SZANOWAĆ SWOICH PRZYJACIÓŁ, TO ONI SKOCZĄ ZA WAMI W OGIEŃ I RZUCĄ KŁODY POD NOGI WASZYM PRZECIWNIKOM c:


1 komentarz:

  1. Fajnie, że mimo odległość nadal utrzymujecie swoją przyjaźń. Zgadzam się z tym, że przyjaciół trzeba szanować ;) Pozdrawiam Nila.

    OdpowiedzUsuń